Pocztówka z matur. Późna godzina.

eszcze kilka lat temu nie spodziewałabym się, że moje matury, poza czarnym długopisem (szukanym na ostatnią chwilę) i galowym strojem, będą oznaczały pakowanie górskiego plecaka i wygodnych butów. Kart zapomniałam, ale znalazła się inna dobra dusza, która zadbała o zajęcie na pomaturalne popołudnia.

Nie chciało mi się jechać do Koszarawy. Ale nie żałuję - to takie pożegnanie ze światem edukacji domowej, który zostaje już za mną.

„Kirgiz schodzi z konia” – Kapuściński mniej znany

Mało kto nie słyszał o najważniejszych książkach Ryszarda Kapuścińskiego, takich jak „Cesarz”, „Heban”, „Imperium” czy „Podróże z Herodotem”. Tymczasem książka, którą wypożyczyłam pachniała kurzem bibliotecznego magazynu, a wewnątrz wciąż miała jeszcze starą kartę książki. Sytuacja świata opisywanego w książce „Kirgiz schodzi z konia” jest tak naprawdę podobna: wielu jeszcze pamięta rzeczywistość lat 70-tych, w których... Czytaj dalej →

Jak uczę się fizyki na edukacji domowej?

Fizyka to jedno z moich rozszerzeń, również maturalnych. Stało się to trochę przypadkiem, bo musiałam wybrać jeden z przedmiotów przyrodniczych (lub historię, ale to nie wchodziło w grę). Nie mniej, nie żałuję, bo myślę, że się z przedmiotem dogadałam, nawet jeśli wzory czasem odmawiają współpracy 😉

Matura w edukacji domowej

W tym roku kończę liceum, do którego nie chodziłam 🙂 Nikt nie powtarzał mi matura, matura, matura... przez ostatnie lata i przyznam, że koncept dalej wydaje mi się nieco abstrakcyjny i jakby nie mnie dotyczący. Tylko twarde liczby mówią jasno: "6 miesięcy. Może zainteresuj się tematem?". Na razie plan jest prosty:

  • krok pierwszy: zdać roczne egzaminy
  • krok drugi: przygotować się do matury

Był plan… i już nie ma planu, czyli tydzień w Bieszczadach

Takie małe marzenie - porządna wycieczka w Bieszczady. Udało się! 8 dni, 86 km, sporo deszczu i tyle samo pięknych widoków. Szliśmy z namiotami (chociaż Tarnicę zdobywaliśmy na lekko), obiady gotowaliśmy sami (o ile nam się pod wieczór chciało...) więc komfort wyprawy można określić jako licealno-studencki. Szlaki wybieraliśmy różne - zupełnie dzikie, jak ten na Łopiennik i bardzo turystyczne jak Tarnica. Zapraszam na opowieść o zdobytych szczytach i garść informacji odnośnie jedzenia, noclegów, dojazdu w Bieszczady (na końcu wpisu).

Zagrajmy z matematyką w kości, czyli… o zdarzeniach losowych

Jakie jest prawdopodobieństwo wyrzucenia chociaż jednej szóstki rzucając 6 kostkami?

Takie pytanie (a właściwie jemu podobne) padło przy rodzinnym obiedzie. A mnie przypadło ciekawe zadanie - udowodnić, że nie wynosi ono wcale 100%, chociaż prawdopodobieństwo wyrzucenia szóstki na jednej kostce wynosi 1/6, kostek jest 6, z czego "prosty" wniosek: 1/6 + 1/6 + 1/6 +1/6 + 1/6 + 1/6 = 1. Otóż nie tak szybko, nie tak łatwo!

Odwróćmy "kota ogonem" i zapytajmy, jakie jest prawdopodobieństwo, że nie wypadnie ani jedna szóstka. Dla jednej kostki wynosi ono 5/6 (czyli pięć na sześć wyników jest różnych od oczekiwanych 6 oczek). Dla sześciu kostek? (5/6)6≈ 0.335 = 33,5% Stąd możemy już łatwo wywnioskować, jakie jest prawdopodobieństwo otrzymania przynajmniej jednej szóstki: 100% - 33,5% = 66,5%.

Gdyby stoły chodziły…

Gdyby stoły chodziły, a krzesła miały nogi, świat byłby wiele weselszy. Codziennie rano bawilibyśmy się w berka tylko po to, żeby zjeść śniadanie. Ale co to byłoby za śniadanie! Jajecznica, kanapki, przyprawione aromatem wygranej z własnym stołem. Po takim posiłku można góry przenosić.

„Pasje i marzenia” – szósty numer Czasopisma Dzieci i Młodzieży w Edukacji Domowej

Już jest! Zapraszam do lektury najnowszego numeru Czasopisma "EDit". Znajdziecie tam również mój artykuł 😉 https://www.facebook.com/czasopismoed/posts/242693410970525 Jeśli post się nie wyświetla - tutaj jest bezpośredni link. Przyjemnego czytania! Marysia PS. Zapraszam też do innych moich postów: „Podróże” – piąty numer Czasopisma Dzieci i Młodzieży w Edukacji DomowejJak zacząć przygodę z modelarstwem?Języki obce vs. edukacja domowa, czyli genialna... Czytaj dalej →

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij